//////

Archive for the ‘Ojciec a rozwój dziecka’ Category

Biuro matrymonialne dla samotnych lekarstwem na złamane serce

Po zakończeniu ważnego dla siebie związku, dobrze dać sobie chwilę na ochłonięcie i uporanie się z własnymi emocjami. Jednak życie w pojedynkę, a przede wszystkich strach przed zaczynaniem czegoś od nowa, nie powinno trwać zbyt długo. Czas zaczyna bowiem w pewnym momencie biec coraz szybciej i nagle okazuje się, że od bolesnego zerwania minęły już nawet nie miesiące, ale całe lata. Jeżeli nie ma się odwagi szukać potencjalnego partnera w pracy czy w kręgu znajomych, pewnym rozwiązaniem może się okazać biuro matrymonialne dla samotnych. Za jego pośrednictwem można poznać wielu ciekawych ludzi, a przede wszystkim wrócić do przysłowiowej gry. Nawet jeżeli kilka zawartych w ten sposób znajomości zupełnie nie spełni pokładanych w nich oczekiwań, to nigdy nie wiadomo, w którym momencie trafi się na tę jedną właściwą osobę. Jedno jest pewne, trzeba próbować, a przynajmniej nie zamykać się na możliwość pokochania kogoś. Owszem, to zawsze wiąże się z ryzykiem ponownego zranienia. Jednak życie bez miłości jest niewiele warte.

Usługi detektywistyczne poznań

W obecnych czasach, kiedy mamy bardzo małe zaufanie do ludzi, coraz modniejszym zawodem, stało się bycie detektywem. W telewizji, możemy oglądać wiele różnego rodzaju programów o byciu detektywem, jednak czy jest to łatwy i przyjemny zawód? Czy każdy może zostać detektywem? Oczywiście, że nie. Praca detektywa jest bardzo wymagająca. Musimy być bardzo zaangażowani, umieć wtopić się w tłum ludzie. Przede wszystkim dobry detektyw nie zwraca na siebie uwagi i umie rozmawiać z ludźmi. Musi być to osoba otwarta, łatwo nawiązująca kontakt z nowymi osobami. Usługi detektywistyczne poznań, to tam znajdziemy dobrze wykwalifikowaną kadrę detektywów. Pamiętajmy, że ten zawód jest niezwykle niebezpieczny, nigdy nie wiemy tak naprawdę z kim będziemy mieli do czynienia i jak skończy się przeprowadzone przez nas śledztwo. Z drugiej strony mamy okazję do czynienia wiele dobrego, możemy pomóc zrozpaczonym ludziom, szukających u nas pomocy i rozwikłać wiele spraw z którymi policja ma problem, dlatego to ważny zawód.

Kurs dla narzeczonych, czyli jak zbudować miłość?

Małżeństwo jako takie przeżywa kryzys – coraz więcej rozwodów, coraz mniej wzajemnego zrozumienia. Dlaczego tak jest? Według specjalistów problem pojawia się już na etapie narzeczeństwa, a nawet wcześniej. Młodzi nie rozumieją, że miłość nie jest emocją, ale aktem woli, i rezygnują przez to ze związków, gdy owe pierwsze emocje opadną.

Lekarstwem na takie niezrozumienie jest z pewnością dobry kurs dla narzeczonych, przy czym uwaga: dobry to znaczy nie taki, jaki proponuje większość parafii w Polsce. Zdecydowanie lepiej pojechać gdzieś dalej (np. do Dominikanów, znanych z dobrego zrozumienia spraw małżeńskich), ale mieć pewność, że nauczymy się właściwie kochać, że nauczymy się zmagać z problemami, wreszcie że przestaniemy wiązać decyzje dotyczące życia rodzinnego z naszym życiem emocjonalnym.

Wspomniani Dominikanie proponują kursy weekendowe, miesięczne, a także małżeńskie (tj. nie dla narzeczonych, ale właśnie dla małżonków). Jeżeli zależy nam więc na scementowaniu naszej miłości, jeszcze raz: lepiej pojechać gdzieś dalej, ale mieć pewność, że uda się to zrobić.

Orientacja przestrzegania umownych norm prawnych

Orientacja sumieniowa (sumienie stanowi główny czynnik kierujący postępowaniem). Szereg współzależności między stosunkiem do ojca a rozwojem moralnym (określanym za pomocą skali L. Kohlberga) wykazali N. Haan, M. B. Smith i J. Błock (1968), którzy badali członków studenckiej Korporacji Pokoju (organizacji szczególnie aktywnej w czasie studenckiego ruchu protestacyjnego, na wiosnę 1968 r.).
Autorzy nie sądzą bynajmniej, by zachowanie badanych członków korporacji dało się wytłumaczyć jedynie na płaszczyźnie postaw moralnych, niemniej jednak uważają, że postawy te należą do głównych wyznaczników aktywności o charakterze politycznym i społecznym. Z badań tych wynika, że u mężczyzn najbardziej korzystne dla rozwoju sądów moralnych są częste, aczkolwiek niezbyt intensywne konflikty z ojcem. Chłopcy przeżywający tego typu konflikty plasowali się na najwyższych pozycjach w skali Kohlberga. Najmniej korzystny dla rozwoju moralnego badanych mężczyzn był zupełny brak konfliktów z ojcem. Chłopcy tacy zajmowali najniższe pozycje w skali Kohlberga.

Nadmierna surowość ojców

Nadmierna surowość ojców oraz ich przesadna skłonność do kontrolowania wyraźnie tamują rozwój moralny synów. U dziewczynek młodszych (uczennic klasy czwartej) osoba ojca była bardziej znacząca dla rozwoju moralnego, jednakowoż dla dziewcząt starszych większe znaczenie ma matka. Badania nad wpływem rodziców na rozwój sądów moralnych prowadzono nie tylko na podstawie skali L. Kohlberga, ale także za pomocą innych metod. I tak np. N. A. Sieveking, P. J. Harrison, B. R. Ackerman i R. L. Gorsuch (wg: D. B. Lynna 1974) badali metodą kwestionariuszową studentów college’u i ich rodziców w zakresie oceny moralnej pięciu następujących przejawów zachowania: 1) fałszerstwa (polecanie lekarstw bezwartościowych, sprzedawanie głosów w wyborach powszechnych itp.), 2) niewykonywanie praktyk religijnych, 3) instrumentalny hedonizm (np. zabójstwo w obronie własnej, fałszowanie wieku dziecka w celu uiszczenia mniejszej opłaty itp.), 4) katolickie zasady małżeńskie (tj. nie- akceptacja rozwodów i kontroli urodzin) i 5) tzw. nowa moralność (tj. zażywanie narkotyków, stosowanie swobody seksualnej oraz akceptacja małżeństw międzyrasowych) – Wyniki tych badań świadczą, ogólnie biorąc, że ojcowie są mniej od matek konserwatywni, niemniej jednak zasadniczo obydwoje rodzice przejawiają więcej od swych dzieci (w wieku studenckim) sztywności w zakresie ocen moralnych. Synowie byli bardziej liberalni w ocenach moralnych zarówno od matek, jak i od ojców, córki zaś mniej. Świadczy to więc o większym stosunkowo wpływie ojców na oceny moralne synów.

Psychologiczny problem

Należy jednak podkreślić, że we współczesnej literaturze psychologicznej problem wpływu rodziców na rozwój intelektualny dziecka nie jest rozpatrywany bynajmniej w atmosferze zagorzałości, jaka cechowała dawny spór pod hasłem „natura czy kultura”, tzn. spór, czy czynniki biologiczne (natura), czy też społeczne (kultura, wychowanie) wpływają na to, jaki jest człowiek. Obecnie wielu autorów problem wpływu czynników dziedzicznych na rozwój intelektualny dziecka stawia zupełnie inaczej, a mianowicie podkreśla udział tego typu czynników w ukształtowaniu określonego zakresu doświadczeń społecznych. Nie podaje się natomiast konkretnego zestawu właściwości intelektualnych, mogących być wynikiem dziedziczenia. Takie zresztą skonkretyzowanie sprawy w przypadku złożoności rozwoju intelektualnego człowieka nie byłoby możliwe (por. N. Bayley 1968, M. P. Honzik 1963, E. E. Maccoby i C. N. Jacklin 1974 czy E. Zigler i I. L. Child 1969).

Cechy dziedziczone

Istnieją wprawdzie pewne przypuszczenia, że zdolności orientacji wzrokowo-przestrzennej są dziedziczone jako cecha związana z płcią. Świadczą o tym badania R. E. Stafforda (1961), który stwierdził, że wyniki w teście orientacji wzrokowo-przestrzennej wykazują dodatnie korelacje pomiędzy matkami i synami oraz ojcami i córkami, nieco mniejsze korelacje występują pomiędzy matkami i córkami, nie ma ich natomiast w ogóle pomiędzy ojcami i synami. Taki rozkład współzależności wskazuje, zdaniem R. Stafforda, że zdolności w zakresie orientacji wzrokowo-przestrzennej są cechą recesywną, przenoszoną przez chromosom X, a zjawisko to może być wyjaśnione w następujący sposób. Związany z płcią gen recesywny wystąpić może u kobiety, jeśli istnieje w obydwu chromosomach X, ale może uzewnętrznić się w każdym mężczyźnie, jako że nie ma w nim drugiego chromosomu X, który cechę tę mógłby stłumić. W związku z tym, jeśli matka posiada dany gen w obu chromosomach, z pewnością o- dziedziczy tę cechę (w tym przypadku zdolności orientacji wzrokowo-przestrzennej) każdy jej syn, podczas gdy córka nie zawsze, jako że otrzymując jeden z chromosomów X od ojca, może „trafić” na taki, w którym nie ma genu determinującego odpowiednią cechę.